W Texasie nawet zwierzęta nie mogą narzekać na brak przestrzeni. Przekonałam się o tym podczas dzisiejszej wycieczki do zoo. Było wprawdzie sporo zwierząt, których nigdy wcześniej nie widziałam ale jest tu z pewnością znacznie mniej gatunków, niż w warszawskim zoo. Zwierzaki mają bardzo duże wybiegi i większość z nich chowała się w krzakach. Pewnie im też powoli zaczyna dokuczać 85st.F i na oko 90% wilgotności powietrza...
 |
Owad spotkany na campusie, wielkości ok 3-4 cm, podobno to jakiś rodzaj szarańczy. |
 |
Często widuje się takie tabliczki informacyjne. |
 |
myjnia dla słoni |
 |
motyl latający sobie gdzieś w zoo |
 |
victoria crowned pigeon - gołąb wielkości koguta |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz